WIZUALIZACJE 3D · 6 MIN
Rzut 2D, rzut 3D, interaktywny model i wirtualny home staging odpowiadają kupującemu na różne pytania. Porównujemy, co każdy z nich pokazuje, gdzie działa najlepiej i kiedy warto połączyć kilka form.
Skyverse

Kupujący mieszkanie z rynku pierwotnego zwykle nie ma czego obejrzeć. Budynek stoi w stanie surowym albo istnieje tylko w dokumentacji, więc o tym, czy ktoś zadzwoni do biura sprzedaży, decyduje to, co zobaczy w ogłoszeniu i na stronie inwestycji. Rzut 2D, rzut 3D, interaktywny model i wirtualny home staging odpowiadają na różne pytania kupującego. Poniżej porównujemy je po kolei: co każdy z nich mówi, gdzie działa najlepiej i kiedy warto połączyć kilka form.
Klasyczny rzut z wymiarami i metrażami pomieszczeń to podstawowa informacja o mieszkaniu. Kupujący sprawdza na nim, czy sypialnia zmieści łóżko, gdzie jest okno, czy kuchnia jest otwarta i jak wejście do łazienki ma się do salonu. Ogłoszenie bez rzutu wygląda na niekompletne, a kupujący, który go nie znajdzie, łatwo przechodzi do następnej oferty.
Co rzut 2D robi dobrze:
Czego nie robi: nie pokazuje skali i proporcji tak, jak widzi je człowiek. Osoba, która nie czyta rysunków technicznych na co dzień, często nie wyobrazi sobie z rzutu, czy 14 metrów salonu to dużo, czy mało. Rzut 2D przekonuje tych, którzy już wiedzą, czego szukają. Mniej zdecydowanych potrafi zniechęcić.
Rzut musi być czytelny na telefonie: duże opisy pomieszczeń, metraże w tabeli obok rysunku, możliwość powiększenia i pobrania PDF-a. Rzut wycięty prosto z projektu wykonawczego, z osiami konstrukcyjnymi i opisami instalacji, robi więcej szkody niż pożytku.
Rzut 3D (często w widoku aksonometrycznym, czyli „z góry pod kątem”) pokazuje to samo mieszkanie bez sufitu, z umeblowaniem i materiałami. Ten sam układ, który w 2D wymagał wyobraźni, w 3D widać od razu: gdzie stanie stół, ile miejsca zostaje przy kanapie, jak światło z okna dochodzi do kuchni.
Rzut 3D sprawdza się szczególnie dobrze jako jedno z pierwszych zdjęć w ogłoszeniu na portalu. To grafika, więc portal przyjmie ją jak każde inne zdjęcie, a w miniaturze wyróżnia się na tle zdjęć wizualizacji elewacji, które wyglądają podobnie w wielu inwestycjach.
Dwie rzeczy, o które trzeba zadbać:
Interaktywny model idzie krok dalej: kupujący obraca mieszkanie, przybliża pomieszczenia, czasem przechodzi do widoku z poziomu oczu. Na stronie inwestycji ten sam pomysł działa w większej skali jako wyszukiwarka mieszkań oparta na bryle budynku: wybierasz piętro, widzisz lokale z ich statusem (wolny, rezerwacja, sprzedany) i klikasz w ten, który Cię interesuje. Taką bryłę z piętrami i statusami lokali pokazujemy jako demo na naszej stronie głównej.
Interaktywny model odpowiada na pytania, na które grafika nie odpowie:
Jego naturalnym miejscem jest strona inwestycji i biuro sprzedaży, gdzie doradca może przejść z klientem przez kilka lokali na dużym ekranie. W ogłoszeniu na portalu interaktywny model zwykle trafia jako link (część ogłoszeń na portalach ma odnośnik do spaceru albo modelu 3D), więc sam z siebie nie zastąpi grafik w galerii.
Home staging to wnętrze urządzone pod konkretny styl życia: meble, oświetlenie, dodatki. W wersji wirtualnej powstaje na podstawie rzutu albo zdjęcia pustego lokalu, bez wnoszenia mebli. Odpowiada na pytanie, którego nie zadaje rzut: „czy chcę tu mieszkać?”.
Dobrze działa przy mieszkaniach o nietypowym układzie (skosy, wąskie pomieszczenia, duże metraże w kamienicach), gdzie pusty rzut nie pokazuje potencjału. Warunek jest jeden: staging nie może zmieniać tego, czego zmienić się nie da. Ściany, okna, wysokość i wymiary muszą zgadzać się z dokumentacją, a grafika powinna być podpisana jako wizualizacja przykładowej aranżacji. Ogólne generatory obrazów AI potrafią „poprawić” proporcje pomieszczenia. Dlatego w STAGR model powstaje z rzutu z ustawioną skalą, a geometria zostaje taka, jak w dokumentacji.
Ogłoszenie na portalu. Kupujący przegląda dziesiątki ofert i decyzję o kliknięciu podejmuje w kilka sekund. Tu najlepiej działa rzut 3D albo wizualizacja wnętrza jako jedno z pierwszych zdjęć, a zaraz za nim czytelny rzut 2D z metrażami. Link do interaktywnego modelu to dodatek dla tych, którzy już są zainteresowani.
Strona inwestycji. Tu kupujący porównuje i wybiera. Potrzebuje wyszukiwarki lokali (bryła albo lista z filtrami), karty każdego lokalu z rzutem 2D, rzutem 3D i PDF-em do pobrania, a w lepszych realizacjach także interaktywnego modelu. Strona powinna prowadzić od wyboru lokalu do zapytania o konkretny lokal.
Biuro sprzedaży. Doradca pracuje z klientem, który już przyszedł. Interaktywny model na dużym ekranie pozwala szybko odpowiedzieć na pytania „a jakby tu postawić biurko?” albo „co widać z okna?”. Wydrukowany rzut 2D klient zabiera do domu.
Nie podajemy tu cen, bo zależą od liczby lokali, liczby typów mieszkań i tego, co dostajemy na wejściu. Można jednak porównać, od czego zależy nakład pracy:
Największy wpływ na koszt i czas ma zwykle jakość materiałów wejściowych. Aktualne rzuty z wymiarami i ustalony standard wykończenia oszczędzają kilka rund poprawek.
W praktyce pytanie „rzut 2D czy model 3D?” ma prostą odpowiedź: oba, bo odpowiadają na różne pytania. Rzut 2D jest obowiązkowy, bo daje liczby i pozwala porównywać. 3D sprzedaje wyobrażenie o mieszkaniu. Kolejność i zakres zależą od etapu i rodzaju inwestycji.
Jeśli przygotowujesz ofertę nowej inwestycji, zobacz, jak robimy wizualizacje 3D z rzutów i jak wygląda STAGR, w którym rzut zamienia się w interaktywne 3D. Przykład strony z ofertą lokali i filtrami znajdziesz w case study Agnieszki 9. Chętnie też porozmawiamy o Twojej inwestycji.